Stockholm Pomnik Katyński

Polski ślady

w Szwecji

Stockholm

Pomnik Katyński

Pierwszy Pomnik Katyński w Sztokholmie powstał w 1975 roku. Odsłonięto go na podwórzu budynku w którym swoją siedzibę miała Rada Uchodźstwa Polskiego w Szwecji, na Östermalmsgatan 75. Dopiero w maju 2001 roku udało się przenieść Pomnik w nowe, bardziej reprezentacyjne miejsce, przy kościele św. Jana w Sztokholmie.

 

Historię pomnika opisują artykuły prasowe:

 

Już z przyzwyczajenia Polacy w Sztokholmie mówią: pomnik katyński. Ale tak naprawdę jest to tylko niezbyt wysoki, cementowy postument z tablica pamiątkową. Nie łatwo go odnaleźć. Najpierw trzeba przycisnąć przycisk domofonu Ośrodka Polskich Organizacji Niepodległościowych i jeśli ktoś nas wpuści do środka - a to nie jest takie pewne, bo brakuje tam stałego pracownika - po przejściu przez klatkę schodowa, wchodzimy na druga stronę wielkiej kamienicy na Östermalmsgatan 75. Tam, pod murem, niedaleko śmietnika stoi pomnik.

 

Niektórzy twierdza, że był to pierwszy pomnik katyński na świecie. Pomysł postawienia zrodził się już w połowie lat sześćdziesiątych, a anegdota głosi, że projekt zadziwiająco podobny był do pomnika żołnierzy radzieckich w Budapeszcie. Wiele śmiałych i ambitnych planów trzeba było szybko skorygować. Natrafiono bowiem na opory ze strony władz szwedzkich i nie uzyskano zgody na postawienie pomnika w miejscu publicznym.

 

"Próbowałem postawić pomnik w którymś z parków sztokholmskich - mówi Tadeusz Glowacki, były prezes Stowarzyszenia Polskich Kombatantów w Szwecji - kontaktowałem się z władzami komunalnymi i niektórymi ministrami chcąc uzyskać pozwolenie. Rozmawiałem w tej sprawie nawet z byłym premierem Szwecji Olofem Palme. W tym czasie było to w ogóle niemożliwe. Szwedzi nie chcieli na ten temat rozmawiać."

 

Również pomysł postawienia pomnika na cmentarzu katolickim spotkał się z grzeczna acz zdecydowaną odmową Kościoła Katolickiego w Sztokholmie. "Komitet kościelny, Jezuici, którzy zajmowali się cmentarzem katolickim, odmówili nam twierdząc, że na cmentarzu nie można stawiać żadnych pomników o charakterze politycznym - wspomina Zofia Stadfors, wieloletni członek zarządu Rady Uchodźstwa Polskiego w Szwecji. - Również na nagrobkach nie wolno było umieszczać napisu np. że ktoś był więźniem takiego czy innego obozu. Na to jezuici nie chcieli się zgodzić. Dlatego nie zgodzili się również na pomnik katyński."

 

Alternatywa pozostało postawienia pomnika na terenie prywatnym. Na podwórzu kamienicy przy Östermalmsgatan 75 trzeba było usunąć fragment asfaltu, zamówić ogromny dźwig, który ponad dachem kamienicy przeniósł kontener, do którego załadowano gruz. Wszystko to wiązało się z dużymi kosztami, które w głównej części pokrył sponsor przedsięwzięcia, późniejszy prezes Rady Uchodźstwa Polskiego w Szwecji, Tadeusz Głowacki.

 

"Głowacki wydzierżawił część ogródka na zapleczu Ośrodka Polskich Organizacji Niepogległościowych na kilkadziesiąt lat - mówi Zofia Stadfors. - Dzierżawcą miało być Stowarzyszenie Polskich Kombatantów oddział w Szwecji. Tam właśnie zaplanowano postawienie pomnika. Mieliśmy kontakt z polskim rzeźbiarzem, Marianem Zawadzkim, który mieszkał w Halmstad, który zgodził się na zaplanowanie pomnika. Ponieważ Głowacki bardzo się spieszył, często jeździł do Londynu na różne zjazdy kombatantów, i kiedy wiedział, że tam ma powstać pomnik, wobec tego bardzo naciskał Zawadzkiego aby ten się spieszył. Ten jednak uznał, że dawane mu terminy są zbyt krótkie i się wycofał."

 

Skończyło się więc na zwykłym postumencie z tablicą pamiątkową. Uroczystość odsłonięcia pomnika nastąpiła 16 listopada 1975 roku w obecności biskupa Władysława Rubina. Euforia w Sztokholmie była wielka. Po pierwsze udało się wyprzedzić w postawieniu pomnika nawet Londyn, po drugie budowa wywołała zdecydowany protest sowieckiej ambasady, co tylko nagłośniło sprawę Katynia w szwedzkich mediach. Szwedzkie gazety publikowały oświadczenie sowieckie, które zarzucało "antykomunistycznym grupom Polaków" szkalowanie Związku Radzieckiego. Powtarzana wielokrotnie plotka głosiła również, że pomnik był przedmiotem parokrotnego sabotażu. Podobno dwukrotnie próbowano go podpalić, a płytę oblano żrącym kwasem. Do tej - dzisiaj już niemal legendy - bardzo sceptycznie odnosi się Zofia Stadfors. /.../

 

Wkrótce jednak polskie skupiska emigracyjne na całym świecie zaczęły stawiać własne pomniki katyńskie i skromny postument w Sztokholmie prezentował się przy nich coraz mniej okazale. /.../

 

"Formalnym opiekunem pomnika jest Stowarzyszenie Kombatantów Polskich - wyjaśnia Bohdan Peczyński, prezes Rady Uchodźstwa Polskiego w Szwecji. - Ponieważ jednak ten pomnik znajduje się na podwórku tego domu, w którym znajduje się Ośrodek Polskich Organizacji Niepodległościowych, bardziej znany jako OPON, w związku z czym część obowiązków spada również na Radę Uchodźstwa Polskiego, opiekuna ośrodka."

 

Można jednak dzisiaj zadać sobie pytanie, czy nie nadszedł jednak czas żeby przenieść pomnik w inne miejsce. Zwłaszcza dzisiaj gdy sprawa Katynia przestała wywoływać tak wielkie emocje i nie wpływa na stosunki dyplomatyczne szwedzko-rosyjskie. Zdania na ten temat są podzielone. Propozycja przeniesienia pomnika na cmentarz katolicki w Sztokholmie budzi nadal poważne wątpliwości.

 

"Kościół się nie zgodzi, a raczej zarządzający cmentarzem, to są Jezuici - próbuje przekonać mnie Tadeusz Głowacki. Najlepszym rozwiązaniem byłoby, rozmontować pomnik i oddać do Muzeum Sikorskiego w Londynie". Innego zdania jest Zofia Stadfors: "Mówi się, według mnie przekonywująco, że to jest miejsce poświęcone i dlatego pomnika nie wolno przenosić w inne miejsce". Bohdan Peczyński podkreśla natomiast, że planów na ten temat nie ma, są natomiast luźne propozycje. "Bez względu na sytuację polityczną, moim zdaniem dobrze byłoby przenieść ten pomnik - zgodnie z propozycjami - na cmentarz katolicki, lub na teren ambasady polskiej w Sztokholmie, takie głosy też słyszałem." /.../

 

Padła jednak propozycja aby podjąć starania o przeniesienie monumentu na plac koło kościoła św.Jana w Sztokholmie, a więc tam gdzie odbywają się niedzielne msze dla Polaków. Zdaniem przedstawiciela Misji nie jest wykluczone, że Szwedzka Rada Parafialna, która jest formalnym zarządcą tego terenu (kościół należy bowiem do Szwedów i jest jedynie dzierżawiony przez kościół katolicki na czas mszy) wyraziłaby zgodę na umieszczenie tam monumentu katyńskiego.

 

Sprawa nowej lokalizacji pomnika stała się aktualna znowu, gdyż zarząd mieszkańców kamienicy przy Östermalmsgatan podjął starania o wypowiedzenie dzierżawy terenu na którym stoi monument. Zdaniem prezesa Rady Uchodźstwa Polskiego, starania te są całkowicie bezzasadne, gdyż umowa dzierżawy zawarta została na 49 lat - upływa dopiero w roku 2024. (tn)

 

Pomnik koło śmietnika. Nowa Gazeta Polska nr 2/1998

 

6 maja 2001 roku poświęcony został w Sztokholmie Pomnik Katyński - przeniesiony po 26 latach w nowe, godniejsze miejsce w centrum miasta. Było to możliwe jedynie dzięki wspólnemu wysiłkowi Polaków zamieszkałych w Szwecji, dobrej woli władz lokalnych i kościelnych oraz pomocy i zaangażowaniu Konsula Generalnego RP w Sztokholmie Piotra Kaszuby.

Akt poświęcenia poprzedziła Msza święta celebrowana przez Ks. Prałata Zdzisława Peszkowskiego - kapelana Rodzin Katyńskich. W uroczystościach wzięli udział przedstawiciele organizacji polskich w Szwecji z prezesem Kongresu Polaków w Szwecji Romanem Koba, specjalny reprezentant premiera Szwecji Görana Perssona - były ambasador Szwecji w Polsce Stefan Norén, przedstawiciele ambasady i konsulatu RP,

grupa posłów na Sejm RP pod przewodnictwem Ryszarda Czarneckiego, dyrektor Konferencji Państw Morza Bałtyckiego - Jacek Starościak, rektor Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej w Lublinie prof. Marian Harasimiuk i wielu innych. Odczytano specjalnie na ten dzień napisane przesłanie od ostatniego Prezydenta Rzeczpospolitej na Uchodźstwie - Ryszarda Kaczorowskiego.

Projekt Pomnika, który stoi przy kościele św. Jana w Sztokholmie przygotowany został przez Michała Bieniasza.

Informacje o historii Pomnika znajdują się na stronie:

http://www.polskakongressen.org/pomnik/

Materiały prasowe:

O Katyniu w Sztokholmie. Artykuł Ludomira Garczyńskiego-Gąssowskiego. Nowa Gazeta Polska nr 10/2006

Video

Zdjęcia

COPYRIGHT © | ALL RIGHTS RESERVED